Autorka

-  czyli osoba, która nie potrafi nic, poza komentowaniem i użalaniem się nad swoją żałosną egzystencją. 

  Jak pewnie wiadomo, bloggerów na tym świecie jest wielu. Jedni piszą dla pieniędzy, inni po to, aby się wyżalić, czy pokazać, jakie to wspaniałe,superhipermega modne ubrania mają w swojej szafie. A jeszcze inni, nie mają co zrobić ze swoim marnym żywotem, dlatego bawią się w internetowe życie. W sumie, tak też jest w tym przypadku, czy się to komu podoba, czy nie. 
   Na pewno można określić tę personę jako kogoś o ekstremalnym charakterze - nie, nie mowa o jakimś skakaniu ze spadochronem, na bungee czy innych samobójczych wyczynach. Bardziej chodzi o czyste rozchwianie emocjonalne. Przechodzenie ze skrajności w skrajność, kłótliwość, czysta, babska zawiść i niechęć do kontaktów z tą samą płcią (bo baby są takie głupie). 
   Już prawie siedem lat bawi się w uciekanie od szarej, burej rzeczywistości, w której to wszystko jest be, ludzie są be, a otaczają ją sami idioci i społeczeństwo pozbawione cech, które przecież ona posiada. Bo to taka fajna jest, zabawna. A do tego tak wspaniale operuje polszczyzną, że aż tęcza przelewa się dziurkami od nosa. 
   Krótko mówiąc: mól książkowy, słowiańska dziewica, fanatyczka blogów, prawdziwy nerd pozbawiony okularów z grubymi oprawkami i zerówkami. Uczulona na wstrętne kocury i ludzką głupotę. A o pyłkach lepiej nie wspominać. Tak samo, jak o niektórych osobach, które przewinęły się przez jej żywot.
Brzydka, zakompleksiona, paskudna, pozbawiona własnego życia pannica, która nie ma ochoty na kłótnie, a w ramach rozrywki blokuje, bo tak łatwiej. Leniwa zołza. Singielka z wyboru (bo nikt jej nie chciał). Klnąca jak szewc. 
I gówno wam wszystkim do tego, o.

2 komentarze: